Historia szkoły
Wypisy z dziejów i osiągnięć II Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu.
Zapraszamy do galerii - fotografie szkoły z lat 30-tych.
Wpis 1
26.02.1946 r. na konferencji plenarnej w I Liceum Ogólnokształcącym ówczesny naczelnik Wydziału Szkół Średnich. Józef Lubojadzki, po raz pierwszy mówił o potrzebie organizacji następnej szkoły średniej we Wrocławiu. Przewidywano, że będzie to szkoła żeńska. 27 08 zapadła decyzja o zwróceniu przez Politechnikę gmachu szkolnego po byłym Gimnazjum im. Marii Magdaleny przy ulicy Parkowej. Od początku organizację nowej szkoły złożono w ręce dr Janiny Poluszyńskiej. Spór o piękny budynek (pochodzący z 1929 roku) i cały jego dobytek nie oznaczał, niestety, że wraz z nowym rokiem szkolnym 1946/47, II Gimnazjum podejmie pracę. Przez kilka tygodni szkoła korzystała w godzinach popołudniowych z pomieszczeń I Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy Poniatowskiego.
Wpis 2
W pierwszych miesiącach szkoła zajmowała tylko skrzydło środkowe. Kancelarie mieszczą się w późniejszych mieszkaniach woźnych. Uczniowie nie korzystają z sal gimnastycznych z powodu zimna, gdyż brakuje kompletu kotłów centralnego ogrzewania. Cale otoczenie budynku szkolnego, który w czasie wojny pełnił funkcje szpitala, zalegały gruzy, wśród których nierzadko trafiały się niewypały. Jak wspomina Anna Rogowska; "Udział w dźwiganiu miasta z gruzów - to przywilej pierwszych pokoleń uczniowskich. Zaczynało się od "własnego podwórka", a kończyło gdzieś w wyznaczonym rejonie miasta". Kłopoty z wyposażeniem w pomoce szkolne starano się rozwiązać w różny sposób. Zupełny przypadek sprawił, że na Parkową dotarła wiadomość o pomocach naukowych w byłym Gimnazjum św. Macieja (obecnie gmach Ossolineum). Dzięki pomocy wojska, które dało transport, energii Zofii Dowgird i Kazimierza Baja, "Dwójka" posiadła bezcenne sprzęty dla gabinetów biologicznych i gabinetu fizycznego. .Wyposażenie pracowni chemicznej zagarnęła Politechnika.
Wpis 3
Pani dyrektor Poluszyńska w swoich wspomnieniach zwraca uwagę na ogromną pomoc w remontach nie związanego ze szkołą inż. Rybickiego z dyrekcji Biura Odbudowy. Z wdzięcznością wspomina o pracy na rzecz szkoły członków Koła Rodzicielskiego z inż. Henrykiem Kopciem i prezesem koła, Ludwikiem Czyżewskim na czele. Nie zapomina o szczególnie zasłużonych nauczycielach, tak jak ona pionierach, którzy prócz pracy dydaktycznej dawali ogromny wkład pracy organizacyjnej, a często i fizycznej. A byli to: Alfred Kopeczek. Zofia Modzelewska, Janina Budzyńska, Krystyna Kopeczek. Jadwiga Madydowa, Franciszek Madyda, Zofia Dowgird, Kazimierz Baj. Docenia także ofiarność sekretarki, Haliny Przybyszewskiej - Lachowej, Michała Kołacza, głównego woźnego i jego brata Józefa, "majstra od wszystkiego".
Wpis 4
A tak wspomina swoje dyrektorowanie Stefania Witek: "Wreszcie otrzymaliśmy niezbędne kredyty. Przyznawano nam je etapami przez Wrocławską Dyrekcję Odbudowy, która kierowała całością remontu. [...]. W sumie wypracowano około 13 mln zł ówczesnej waluty. Naprawiono dach i mury, otynkowano i pomalowano ściany sal i korytarzy, oszklono podwójnie wszystkie okna i uruchomiono centralne ogrzewanie w całym gmachu. Zaznaczam, że w czasie remontu nauka odbywała się normalnie. W środkowej części budynku mieściły się sale wykładowe. W lewym skrzydle, od wejścia pracownie: fizyczna, chemiczna, biologiczna, geograficzna, biblioteka, gabinet lekarski, sala konferencyjna oraz pomieszczenia administracyjne. Dyrekcja mieściła się w głównej części budynku, w tym samym miejscu, co obecnie. W prawym skrzydle uruchomiono dwie sale gimnastyczne, prysznice, basen wioślarski oraz aulę ze sceną. Dla zapewnienia bezpieczeństwa uczącej się młodzieży oddział saperów przeprowadził kontrolę budynku i boiska szkolnego, zrytego pociskami podczas działań wojennych. I tak, w miarę poprawiania się warunków pracy wzrastał nasz zapał. W szkole zaczęły pracować ośrodki metodyczne: fizyki pod kierownictwem prof. Zofii Modzelewskiej, biologii pod kierownictwem dr Janiny Poluszyńskiej i geografii pod kierownictwem mgr Pastwy. Umieszczenie Ośrodków Metodycznych w szkole uważałam za bardzo pożyteczne. Kierowali nimi doświadczeni nauczyciele, poza tym wszyscy uczący mieli możliwość korzystania z pomocy naukowych nie tylko szkolnych, ale i ośrodków. Warunki materialne nauczycieli były bardzo trudne. Najmocniej dokuczał brak mieszkań. Dyrekcja czyniła usilne starania, aby otrzymać budynek mieszkalny dla pracowników szkoły, ówczesne władze, niestety, odmownie odpowiadały na wszelkie prośby. W efekcie kilka rodzin nauczycielskich mieszkało w gmachu szkolnym. Przez okres mojej trzyletniej pracy grono liczyło od 38 do 40 nauczycieli i składało się z bardzo różnych ludzi. Niektórzy doświadczeni, z bardzo dużą wiedzą życiową i zawodową - ci stanowili zasadniczy trzon rady pedagogicznej. Drugą grupę stanowili ludzie młodzi - nieraz zaczynający dopiero pracę zawodową, ale z dużym zapałem i poświęceniem. Znaleźli się też, jak zawsze w tak licznym zespole, mniej przydatni do realizowania zadań im powierzonych. Ci z ostatniej grupy często zmieniali pracę i odchodzili od nas. W czasie pełnienia przeze mnie funkcji dyrektora szkoły miałam dwu kolejnych zastępców. Pierwszy to prof. Alfred Kopeczek, który w organizacji szkoły bardzo mi pomagał dzięki swej energii i poczuciu odpowiedzialności. Pełen inicjatywy i zapału zawsze był gotów do pracy, niestety, musiał wyjechać z Wrocławia z powodów rodzinnych. Drugim był prof. Henryk Białkowski, późniejszy dyrektor X Liceum Ogólnokształcącego, bardzo pracowity i systematyczny; nasza współpraca układała się bardzo dobrze. Poza Dyrektorami szczególnie ceniłam sobie doświadczenie takich nauczycieli jak prof. Zofia Modzelewska i dr Janina Poluszyńska. Im zawdzięcza szkoła zorganizowanie pracowni fizycznej i biologicznej. Przy organizowaniu pracowni fizycznej, gromadzeniu i uzupełnianiu pomocy naukowych niezastąpiony był prof. Zygmunt Grochocki. Szczególną rolę spełniała w szkole profesor Krystyna Kopeczek - pierwszy organizator biblioteki szkolnej. Jako nauczycielka śpiewu prowadziła chór i była duszą wszystkich uroczystości. Dobrym duchem humanistów był profesor Alfred Zawadzki. Jako filolog klasyczny wyrabiał w młodzieży wrażliwość na piękno literatury i sztuki starożytnej. W czasie mojej dyrektorskiej kadencji byłam zastępcą członka KW oraz członkiem komisji oświaty K.M. i przenosiłam na rady wszystkie aktualne zalecenia PZPR. Dużym wstrząsem dla szkoły była reforma, która zamieniła nasze gimnazjum i liceum w 11 letnią szkołę ogólnokształcącą. Przewodnią myślą tej reformy było utrzymanie ciągłości nauczania i wychowania. Jednak w praktyce skrócenie nauki o rok i połączenie w jednym organizmie dzieci i młodzieży odbiło się niekorzystnie na poziomie naukowym szkoły. Wszelkie organizacje młodzieżowe obejmowały w zasadzie starszych uczniów, zaś młodzież klas podstawowych była traktowana marginesowo. Dużo pracy i energii pochłonęło też zgranie nauczycieli szkoły podstawowej i licealnej w zwarty kolektyw. Niezależnie od wychowywania młodzieży w procesie dydaktycznym, wychowanie ideologiczne i społeczne znajdowało swoje ujście w różnych formach. Podstawową organizacją ideowo - wychowawczą młodzieży był wówczas Związek Młodzieży Polskiej, który w roku 1949 liczył około 160 członków. Podejmował, w tym trudnym dla kraju okresie, poważne prace społeczne [pomoc w akcji żniwnej, programy artystyczne w zakładach pracy]. Równie liczna była organizacja ZHP, skupiająca głównie młodzież klas siódmych i ósmych. Na czele wszystkich organizacji stał samorząd szkolny, który przez rady klasowe koordynował życie całej młodzieży. Pod egidą samorządu szkolnego młodzież brała udział, np. w sadzeniu topoli wzdłuż placu Grunwaldzkiego oraz w odgruzowywaniu miasta. Wielką pomocą w mojej pracy był Komitet Rodzicielski, który nie tylko pomagał przy odbudowie budynku, ale podejmował takie akcje jak, np. organizowanie stołówki dla młodzieży i grona. W tym też czasie udało nam się całkowicie urządzić gabinet dentystyczny i lekarski. Muszę jeszcze wspomnieć, że w naszym budynku w godzinach popołudniowych mieściło się Studium Przygotowawcze dla wyższych uczelni a następnie prywatne gimnazjum liceum ogólnokształcące dla dorosłych Związku Nauczycielstwa Polskiego. Takie wykorzystanie budynku było w owym czasie niezbędne dla środowiska wrocławskiego".
Wpis 5
W latach 1950-53 funkcję dyrektora pełnił Feliks Szponar. Zdaniem redakcji jednodniówki wydanej dla uczczenia 25 - lecia II Liceum Ogó1noksztalcącego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, umiał porwać i zmobilizować do ambitnych przedsięwzięć i czynów grono nauczycielskie, młodzież i rodziców". To wówczas wywieziono resztki gruzów, usunięto i zniwelowano teren, aby w tym miejscu mógł powstać ogródek doświadczalny [dzisiaj znajduje się tu hala sportowa]. Doprowadzono do ładu oba boiska szkolne, zbudowano piękną bieżnię i skocznię w dal. Głośne były odnotowane z aplauzem przez wrocławską prasę, dwie masowe akcje uczniów II LO : zbiórka surowców użytkowych [za pieniądze uzyskane tą drogą zakupiono dla szkoły nowoczesną aparaturę kinową, uzupełniono wyposażenie gabinetów i radiowęzła szkolnego) i budowa szkolnego stadionu. W szkole działały też liczne zespoły muzyczne: chór i zespól chłopięcy szkoły podstawowej, chór mieszany liceum, żeńskie oraz męskie zespoły śpiewacze oraz zespól skrzypcowy. Na szczególne wyróżnienie zasłużył chór szkolny, kierowany przez prof. Krystynę Kopeczek.
Wpis 6
Nieprzerwanie trwają dalsze porządki, remonty i prace modernizacyjne, poprawiające warunki pracy w szkole. W latach 1953 - 56 ogrodzono otoczenie szkoły, zagospodarowano skwery. Na XV lecie szkoły zradiofonizowano aulę ("Szczególna w tym zasługa prof. Zygmunta Grochockiego" - pisał we wspomnieniach dyr. Józef Piotrowski). Uroczystości rocznicowe uświetnił ufundowany przez Komitet Rodzicielski sztandar szkoły. Inicjatorem i głównym realizatorem tej fundacji był Włodzimierz Cholewicki, działacz Komitetu Rodzicielskiego. Do następnej rocznicy, tym razem XX - lecia, w auli odnowiono scenę i oświetlenie. Wśród ważniejszych prac remontowo - gospodarczych tego okresu dyrektor Piotrowski wymienia całkowitą wymianę instalacji centralnego ogrzewania oraz odnowienie elektrycznej, zbudowanie szatni, boiska o asfaltowej nawierzchni, oświetlenia na zewnątrz szkoły.
Wpis 7
W szkole przez długie lata funkcjonowały dwa gabinety, w których udzielano pomocy chorym i obolałym: gabinet lekarski i gabinet stomatologiczny. W tym pierwszym pełniący swe obowiązki lekarz miał od 1600 do 2000 potencjalnych pacjentów. Prowadził nadto szeroko rozumianą profilaktykę, dotyczącą warunków sanitarno - higienicznych, racjonalnego odżywiania, szczepień, a także "kopiastą biurokrację" w postaci pozwoleń na udział w zawodach sportowych, treningach w klubie, kart na obóz wypoczynkowy, zaświadczeń o stanie zdrowia na wyższe uczelnie. Dziś (sierpień 1996r) nie ma już etatu lekarskiego (lekarz przyjmuje tylko w czwartki) i cały ciężar pracy (stłuczone kolana, omdlenia, krew z nosa, czasem strach przed klasówką, dopilnowanie wszystkich lawirantów, aby się zaszczepili, odebrali zaświadczenia ...) spada na higienistkę szkolną-panią Sylwię Skowrońską. Drugi gabinet powstał faktycznie dzięki pomocy finansowej Komitetu Rodzicielskiego. I tak jest do dziś. Ostatni poważniejszy zakup: lampa i materiały do wypełnień światłoutwardzalnych, to także dar rodziców. I w tym gabinecie wszystko zaczynało się od profilaktyki w formie pogadanek czy przeprowadzonej w roku szkolnym 1954/55, z ramienia Akademii stomatologicznej, fluoryzacji pastylkowej. Niestety, nie brakowało i leczenia zębów bolących, z "dziurami" czy nawet leczenia niektórych przypadków ortodontycznych.
Wpis 8
Pierwszego września 1967 roku dyrektorką szkoły została pani Ludwika Bińczak. Jak wspomina, w centrum uwagi kierownictwa szkoły znalazły się tendencje do unowocześniania sposobu przekazywania wiedzy. Zakupiono wiele pomocy szkolnych: telewizory, aparaty filmowe. adaptery, magnetofony, rzutniki. Tu trzeba dodać, że szkoła korzystała z obecności na jej terenie ośrodków metodycznych: biologii, fizyki, geografii, chemii. Miało to swoje dobre strony, gdyż w szkole obecni byli bardzo dobrzy pedagodzy i nowoczesny sprzęt i tak przybyły do szkoły w 1947 roku (w ramach prac Ośrodka Metodycznego z fizyki) prof. Zygmunt Grochocki zorganizował i prowadził bardzo potrzebny warsztat - pracownię. Tam właśnie nauczyciel z uczniami doprowadzili do stanu używalności pomoce naukowe fizyki i uporządkowali szkolny gabinet z tego przedmiotu. Pomoce wyremontowane przez wyżej wymieniony zespól eksponowano na wystawie zorganizowanej przez PKO w 1950 roku. Wystawę odwiedziło 14000 młodzieży z Wrocławia i okolic. W 1969 roku prof. Grochocki otrzymał I miejsce w okręgu, w konkursie na najlepszą pracownię fizyczną. Podobnie zorganizowano gabinet chemiczny. Przybyła do szkoły w 1953 roku prof. Irena Żyłko z grupą entuzjastów chemii - uczniami klasy IX, uruchomiła pracownię chemiczną, przystosowała ją do prowadzenia doświadczeń i zajęć metodą ćwiczeniową. Nie da się ukryć, że i biologia w "Dwójce" zyskała dzięki obecności ośrodka metodycznego. Biolodzy mieli do dyspozycji trzy jasne pomieszczenia z widokiem na ogród szkolny. W pierwszym pomieszczeniu istniała sala hodowlana, gdzie prowadzono doświadczenia. W sali muzealnej kompletowano pomoce naukowe i eksponaty biologiczne a sala amfiteatralna służyła za wykładową. Szybko też biolodzy dorobili się podręcznej biblioteczki. Podobny proces unowocześnienia przeszła pracownia geograficzna.
Wpis 9
Innym sposobem unowocześnienia i uatrakcyjnienia pracy w szkole było położenie nacisku na nowe formy prowadzenia zajęć: wycieczki do zakładów pracy, bibliotek, teatrów i innych instytucji, pracę w zespołach; wprowadzono Zarządzeniem Ministra Oświaty i Szkolnictwa Wyższego z dnia 22.04 1970 roku zróżnicowaną ocenę ze sprawowania.
Wpis 10
"W trosce o kulturę fizyczną" - tak zatytułował swoje wspomnienia opiekun SKS w latach 1960-1970, pan Adam Dotzauer. Wywierają one duże wrażenie i świadczą o tym, że owa troska była należyta. Oto fragmenty owych wspomnień:
"Od pierwszych dni istnienia II Liceum dyrekcja, grono pedagogiczne i młodzież czynnie włączają się w odbudowę polskiego sportu.
W czynie społecznym powstaje szkolne boisko lekkoatletyczne. W atmosferze życzliwej opieki nauczyciele wychowania fizycznego podejmują działalność sportową. Przynosi ona wyniki i sukcesy. Pierwsi wychowankowie zostają reprezentantami Polski. I tak na arenach sportowych wielokrotnie reprezentuje Polskę w latach czterdziestych Iwona Ronczewska. Będąc zawodniczką MKS "Czarni", sekcji lekkoatletycznej, ustanawia rekord kraju w skoku wzwyż. W 1959 roku zdaje egzamin dojrzałości Wanda Błaszczkiewicz [Rutkiewicz], kapitan reprezentacji Polski juniorek w piłce siatkowej. Już jako studentka wybijała się w alpinistyce, odnosząc sukcesy w Alpach i Dolomitach włoskich. Zdobyła Mont Blanc. Jest autorką światowego wyczynu, jako pierwsza Europejka weszłą na szczyt najwyższej góry świata - Mount Everest. W roku szkolnym 1960/61 zostaje powiększona tzw "mała sala" gimnastyczna, a dzięki pracy społecznej uczniów i nauczycieli wf, powstaje nowe, o nawierzchni asfaltowej, boisko do gier sportowych. Bieżnia lekkoatletyczna otrzymuje nową nawierzchnię. Wzmożona praca SKS-u przynosi coraz znaczniejsze efekty. Rośnie kadra sportowców wybijających się w różnych dziedzinach sportu. Pada szereg wartościowych rekordów szkoły, głównie w lekkiej atletyce. Tadeusz Rostek ustanawia rekordy w biegach na 100 i 200 metrów. Maturę zdaje w 1964 roku i od razu trafia do kadry narodowej. Reprezentuje Polskę na zawodach we Włoszech. Tuż po nim kończy liceum Jacek Krawczyk, wielokrotny rekordzista i reprezentant kraju w pływniu. Barwy polskie reprezentuje również na olimpiadzie w Meksyku. Zostaje pracownikiem Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Jest on jednym z wielu, którzy byli i są chlubą szkoły, umieją godzić trudy codziennego treningu sportowego, liczne wyjazdy za granicę z obowiązkami ucznia. Jest lubiany przez nauczycieli i kolegów za skromność i kulturę bycia. Na uwagę zasługują również rezultaty chłopców w grach zespołowych, w siatkówce i koszykówce. Zespoły nasze są w czołówce szkół średnich nie tylko miasta, ale sięgamy po tytuły mistrzów i wicemistrzów Dolnego Śląska. Lekkoatleci zdobywają tytuły w czwórboju i zawodach "Pucharu Przeglądu Sportowego". Skierowani do Areoklubu, wytypowani przez nauczyciela wf-u uczniowie: Marek Moszczyński i Stanisław Witek zdobywają złote odznaki szybowcowe z trzema diamentami - najwyższe odznaczenie szybowcowe. Uzyskiwane przez młodzież II Liceum wyniki sportowe zwracają na nas oczy władz. W roku 1968, w drugim roku kadencji dyr. mgr Ludwiki Bińczak, decyzją Ministerstwa Oświaty stajemy się jedną z trzech w kraju szkół średnich, prowadzących klasy z rozszerzonym programem wychowania fizycznego. Liczbę godzin wf zwiększono z dwóch do ośmiu, z których cztery godziny były godzinami tzw. specjalizacji sportowej. Nasze specjalności to, zgodnie z wynikami uzyskanymi uprzednio piłka siatkowa, piłka ręczna i lekka atletyka. Lekkoatleci to czołówka okręgu. W kategorii juniorów w tabelach najlepszych figurują nazwiska: Jolanty Rybak w rzutach, Wiliama Rostka w biegach krótkich i płotkach, Tomka i Jacka Tłustochowskich, Witolda Barylińskiego, Wojciecha Karpińskiego w skoku w dal i trójskoku, Leszka Karpiaka w skoku o tyczece, Jerzego Drewnickiego w skoku w dal i jego brata Włodziemierza w biegu na 800 metrów. Jacek Kalinowski jest reprezentantem Polski w koszykówce w kategorii juniorów. Do kadry narodowej w piłce ręcznej zostali powołani: Eleonora Wąsowicz, Maria Balcer, Jacek Moczulski. Szkolne Koło Sportowe staje się nie tylko najlepiej pracującym we Wrocławiu, lecz sięga po tytuł najlepszego na Dolnym śląsku. Wojewódzkie współzawodnictwo SKS-ów rozstrzygamy na swoją korzyść. Przez szereg lat zajmujemy w tym współzawodnictwie pierwsze miejsce [dziś w 1996 roku można napisać, że przez dziesiątki lat]. Zdobyte dyplomy, proporczyki i puchary stanowią pokaźną kolekcję. Te osiągnięcia to rezultat pracy nauczycieli wychowania fizycznego i młodzieży. Ogromna praca, która została wykonana przy pomocy dyrekcji liceum i poparciu grona pedagogicznego, to świadectwo świadomości, że bardzo istotną częścią procesu wychowawczego jest wychowanie fizyczne i sport."
Wpis 11
Istotnie w środowisku wrocławskim "Dwójka dorobiła się opinii szkoły sportowej. Dowodziły tego osiągnięcia wychowanków szkoły, o czym wspomniał z-ca dyrektora do spraw sportowych Józef Specjał w "Wiadomościach", "Tygodniku Społęczno - Politycznym" z 15.03.1979 roku. I tak np. Grzegorz Kiełczewski został misrzem Polski w biegach przełajowych juniorów. W reprezentacji piłki siatkowej znaleźli się: Jan Gumienny, Waldemar Zimny, Tomasz Żmich, w reprezentacji dziewcząt: Teresa Marciniak, Barbara Zahorska. W kajakach mistrzyniami Polski były bliźniaczki: Bogumiła i Małgorzata Łąckie. Robert Wieżel i Zdzisław Mazurczak weszli w skład reprezentacji Polski juniorów w piłce ręcznej. W reprezentacji Polski juniorów było wówczas 25 uczniów szkoły! Nadto, o czym spomina dalej Józef Specjał, szkołą brała udział w wielu masowych imprezach szkolnych, np. w sztafetowych biegach przełajowych, w któych uczestniczyło 1,5 miliona zawodników. W 1977 roku szkoła odniosła w owych biegach podwójne zwycięstwo w kategorii dziewcząt i chłopców. Rok później zwycięstwo odniosły nasze dziewczęta. Na Spartakiadzie Młodzieży Uczącej się w listopadzie 1978 roku w Turcji uczniowie II LO zdobyli 8 medali. Ówczesną sportową gwiazdą szkoły była Iwona Kuczyńska z klasy sportowej, mistrzyni Polski juniorek w tenisie. Na swoje osiemnaste urodziny, o czym doniosła "Gazeta Robotnicza" z 10\11.03.19979 roku, sprawiła sobie prezent, mianowicie w Halowych Mistrzostwach Polski zdobyła dwa złote medale - w deblu i mikście, srebrny w singlu i wreszcie mistrzostwo Polski w deblu seniorów wspólnie z Marzena Sieradzką.
Wpis 12
Ponownie chwalono chłopców z II LO w "Gazecie Robotniczej" z 3\4.06.1980 roku. "Dwójkę mianowano tam szkołą "ze słońcem w Herbie". Autor artykułu Stanisław Mach wymienia kadrowiczów szkoły: w siatkówce - Macieja Jarosza, znane biegaczki Ewę i Urszulę Głódź, w piłce ręcznej Eleonorę Wąsowicz, Małgorzatę Brewiak, Elżbietę Stachacz, koszykarza Jacka Kalinowskiego. Autor nie zapomina o opiekunach, wskazuje, że ze strony dyrekcji nad sportem czuwa Zbigniew Chajan, a nauczycielami-trenerami są Józef Specjał i Jerzy Łysiak - piłka siatkowa, Ewa Szaczkowska i Kazimierz Piętka - piłka ręczna, Jerzy Maciantowicz i Jan Więckowicz - lekkoatletyka. Ta ostatnia para przygotowała do zwycięstwa sztafetę 10x800 metrów w IX Finale Krajowych Sztafetowych Biegów Przełajowych o Puchar "Przeglądu Sportowego" i "TV Polskiej". Skład zwycięskiego zespołu: E. Dębska, B. Niedzielska, H. Brozio, A. Rybicka, R. Lisiecka, L. Korniluk, E. Barańska, B. Sobkowicz, M. Pietrycka, B. Nowojowska, M. Ługiewicz.
Wpis 13
Jeśli do powyższych sukcesów dodamy jeszcze złoty medal i tytuł mistrza Poslki na Halowych Mistrzostwach w skoku w dal juniorów młodszych dla ucznia II LO, 16 - letniego Krzysztofa Chłonda, to nie zdziwi nas fakt, iż 9.09. 1980 roku do szkoły dotarło wielce satysfakcjonujące pismo z gratulacjami Dyrektora Wydziału Kultury Fizycznej., Sportu i Turystyki - Mieczysława Chochoła, w związku z zajęciem przez II Liceum im. Piastów Śląskich I miejsca we współzawodnictwie sportowym o tytuł najbardziej usportowionej szkoły i najlepszy SKS na terenie województwa wrocławskiego i mista Wrocławia. Szkole przyznano nagrodę w wysokości 80 tyś. złotych. W 1981 roku Anna Rybicka zdobyla drugie miejsce i srebrny medal w Mistrzostwach Europy Juniorek w biegu na 800 metrów wynikiem 2:00:17 sek, co jest do dziś rekordem Polski juniorek. Wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski juniorek i seniorek, obecnie czołowa maraonka na świecie. Należy tu również wspomnieć o Grzegorzu Kiełczewskim dwukrotnym Mistrzu Polski w biegach przełajowych, trzykrotnym Mistrzu Polski Juniorów w biegach na 1500 i 3000 metrów. Był rekordzistą Polski juniorów w biegu na 3000 metrów. Startując na Mistrzostwach Europy Juniorów zdobył VII miejsce. Złote medale Mistrzostw Polski Juniorów zdobyli: Ewa i Urszula Głódź, Krzysztof Misiołek, Mariusz Szwed [skok w dal 7m 50 cm], Krzysztof Palczewski, Beata Niedzielska, Grzegorz Szymański.
Wpis 14
Zupełnie na marginesie sportu wyczynowego uczennice II LO okazały się także snajperkami. Bodaj w 1980 lub 1981 roku zajęły drużynowo II miejsce w zawodach wojewódzkich. Z kolei w dniach 27-28.03.1982 roku w Zarządzie Wojewódzkim LOK odbył się turniej strzelecki dla młodzieży szkół ponadpodstawowych miasta i województwa wrocławskiego, gdzie drużyna II LO w składzie: Elżbieta Borowska, Beata Jurek, Rafał Sołuk i Dariusz Zalewski, zdobyła 503 pkt-y i zajęła III miejsce [na 25 startujących zespołów]. Startująca poza konkursem uczennica Renata Kostecka uzyskała 111 pkt-ów i zajęła III miejsce indywidualne w grupie dziewcząt.
Wpis 15
W ostatnich latach uczniowie „Dwójki” nieprzerwanie odnoszą sukcesy, czego dowody poniżej.
Rok szkolny 1991/92 Halowe Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce – brązowy medal Moniki Wołowiec. Ogólnopolskie zawody w biegach przełajowych – VII miejsce G. Sobczyk, Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce – w pierwszej dziesiątce A. Paszyńska, M. Wołowiec, P. Wendesrki, Mistrzostwa Polski w piłce ręcznej: II miejsce – srebrny medal drużyny dziewcząt i VIII miejsce drużyny chłopców, Mistrzostwa Polski Szkolnego Związku Sportowego w lekkoatletyce: złote medale dla A. Paszyńskiej za 200 i 400 metrów, sztafety 4x400 metrów dziewcząt i 4x400 metrów chłopców, brązowy medal dla K. Hołyńskiej w biegu na 800 metrów, IV miejsce dla M. Wołowiec w skoku w dal i Grzegorza Sobczyka w biegu na 3000 metrów.
Rok 1992/93: Halowe Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce: złoty medal dla Moniki Wołowiec skok w dal, Mistrzostwa Polski I miejsce złoty medal Monika Wołowiec w siedmioboju, II miejsce i srebrny medal, co tu kryć rewelacyjnej Moniki Wołowiec w skoku w dal. Mistrzostwa Polski SZS II miejsce i srebrny medal drużyny dziewcząt w piłce ręcznej.
Rok szkolny 1993/94 Mistrzostwa Polski SZS II miejsce i srebrny medal drużyny dziewcząt w piłce ręcznej, Halowe Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce: złoto dla Moniki Wołowiec i srebro dla Jacka i Marcina Miszczuka.
Rok szkolny 1994/95 Mistrzostwa Polski szkół średnich o Puchar ZG SZS I miejsce i złoty medal dla zespołu dziewcząt, II miejsce i srebrny medal dla zespołu chłopców.
Rok szkolny 1995/96 Mistrzostwa Polski Szkół Średnich o Puchar ZG SZS I miejsce i złoty medal dla zespołu dziewcząt, II miejsce i srebrny medal dla zespołu chłopców. Halowe Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce: złoto dla Magdaleny Dudek, srebro dla Natalii Nowak i brąz dla Szymona Latały. Dziewczęta „Dwójki” pobiły rekord świata juniorek w sztafecie klubowej 10x400 metrów. W ostatnim okresie lekka atletyką zajmowali się i zajmują nadal następujący nauczyciele: Jan Więckowicz, Janusz Jaworowski, Marek Adamek. Na Olimpiadzie w Atlancie startowała absolwentka II LO, aktualna Mistrzyni Świata w szermierce Joanna Jakimiuk.
Wpis 16
Wobec powyższych danych (bardzo niepełnych, bowiem kompletne przedsięwzięcie osiągnięć sportowych uczniów szkoły zajęłoby dwa a może i trzy razy więcej miejsca) jest oczywiste, iż II Liceum im. Piastów Śląskich zasłużyło sobie na zaszczytne miano Szkoły Mistrzostwa Sportowego w lekkoatletyce, który to tytuł będzie nosić od 1 września 1996 roku.
Wpis 17
II LO nie tylko sportem żyło i nie tylko na tym polu odnosiło sukcesy. Praca dydaktyczno – wychowawcza odbywała się na lekcjach z przedmiotów obowiązkowych a także na kółkach przedmiotowych (dziś ich nie ma, oszczędności w oświacie dotknęły nie tylko tej formy zajęć z uczniem, „obcięto” także godziny przeznaczone na realizacje podstawowego programu z matematyki, fizyki, chemii, biologii, języków obcych oraz wiedzy obywatelskiej). Przykładem może być kółko fotograficzne „Mucha”, któremu, a ściślej działającym w nim Mariuszowi Piesiewiczowi, Darkowi Malinowskiemu, i Mirkowi Sakowiczowi, Kronika Szkolna zawdzięcza wiele ciekawych, dzisiaj już historycznych zdjęć.
Wpis 18
Przez wiele lat aktywnie działało w szkole koło PCK. To dzięki opiekunce, pani prof. B. Olejniczakowskiej, zachowało się odrobinę pamiątek po tamtych czasach. Wynika z nich, że uczniowie działający w kole, prócz typowych zajęć organizacyjnych (nabór nowych członków spośród klas pierwszych, wybór zarządu, przydział funkcji, prowadzenie gabloty i kroniki koła) podejmowali się wielu innych zadań. Współpracowali z gabinetem lekarskim przy prowadzeniu badań i pogadanek, pełnili dyżury w stołówce, pomagając w utrzymaniu czystości, prowadzili przegląd czystości sal lekcyjnych oraz organizowali konkursy na najładniejszy wystrój klasy, opiekowali się dziećmi osamotnionymi i chorymi, nieśli pomoc ludziom starszym, organizowali szkolenia sanitarne i konkurs „Pierwsza pomoc w nagłych wypadkach”, uczestniczyli w kwestach na rzecz PCK, ich zasługą były imprezy i zabawy w Domu Małego Dziecka. Członkowie Szkolnego Koła PCK dbali o karmniki dla ptaków i o czystość terenów zielonych szkoły, porządkowali groby poległych za Wolność Ojczyzny, organizowali i prowadzili „Dni Przeciwgruźlicze” w trakcie, których prezentowano filmy, wygłaszano pogadanki ilustrowane przeźroczami, krzewili wreszcie wiedzę o szkodliwości palenia tytoniu i picia alkoholu.
Wpis 19
Uczniowie II LO brali udział zawsze z sukcesami w zawodach sanitarnych organizowanych przez PCK. Np. w 1983 roku dwie drużyny z klas IId i IIe, wyposażone przez szkołę w kompletne torby sanitarne, nosze i dresy, zdobyły III i IV miejsce. 24.05.1988 roku na terenie ośrodka przy ul. Długiej odbyły się zawody drużyn sanitarnych, poprzedzone szkoleniem sanitarnym na zajęciach z przysposobienia obronnego. W tych zawodach również brały udział dwie drużyny z „Dwójki” i zdobyły I i II miejsce. Ostatnio podobne sukcesy odnieśli wychowankowie pani prof. Szczepańskiej, klasa Id (absolwenci z 1991 roku)
Wpis 20
Najlepszą oceną działalności szkolnego Koła PCK było przyznanie opiekunce, pani Barbarze Olejniczakowskiej dyplomu za działalność społeczną w realizacji zadań PCK wśród młodzieży.
Wpis 21
Z zapisków w Kronice Szkolnej wynika, że w latach 1980-1982 ożywiła się działalność kół historycznego i społeczno – politycznego, pracujących pod kierunkiem pań profesorek: Janiny Sak i Władysławy Zygadło. Efektem były spotkania z prof. Józefem Kaletą, rektorem Akademii Ekonomicznej, nt. „Problemy gospodarcze kraju”, z redaktorem Kazimierzem Majewskim, członkiem ZBOWiDu – „bitwa o Narwik” oraz sędzią Sądu Wojewódzkiego, posłem na sejm – panem Kupcem nt. „Pracy posła”.
Wpis 22
Innym ciekawym wydarzeniem zorganizowanym przez wspomniane wyżej koła, były obchody 190 rocznicy Konstytucji 3 maja. Autor notatki w kronice nie omieszkał zaznaczyć, że w szkole odbyła się ta uroczystość „po raz pierwszy w Polsce Ludowej”
Wpis 23
17.12.1982 roku w szkole obchodzono inną rocznicę, tym razem 100 – lecie powstania ruchu robotniczego. Obchody miały formę sesji popularno – naukowej. Referat o „specyfice polskiego ruchu robotniczego wygłosił prof. Karol Fiedor. Wyświetlano i omówiono film pt. „Wielki Proletariat”. Następnie uczeń Adam Żurek przedstawił referat na temat „Związki polskiego ruchu robotniczego z ruchem robotniczym Niemiec i Rosji”. A sylwetki przywódców polskiego ruchu robotniczego przedstawiły Grażyna Brygadzin, Ewa Wyszomirska , Joanna Jabczyńska i Dorota Zalipska.
Wpis 24
Ciekawe zajęcia i imprezy inicjowało koło chemiczne, prowadzone przez panią dyrektor Kudzbalską. Między innymi odbyło się spotkanie z dr Teofilem Mikulskim, który opowiadał o „Genezie złóż mineralnych”. Wykładowi towarzyszyła wystawa minerałów. Efektem działalności kółka były liczne sukcesy w meczach chemicznych. Np. w kwietniu 1979 roku w eliminacjach wojewódzkich drużyna z klasy III w składzie Aneta Nagaj, Marek Romaniszyn, Leszek Szostak, zdobyła pierwsze miejsce. Rok później uczniowie II LO znów odnosili sukcesy w międzyszkolnych meczach chemicznych. A z kolei kółko chemiczne prowadziło sesję popularno – naukową na temat „Elektrochemii zorganizowanej” i zorganizowało wycieczkę do Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej.
Wpis 25
Do dzisiaj działa aktywnie w szkole Klub 1212 kierowany przez panią prof. Barbarę Iwaszuk, a jego członkowie odnoszą sukcesy w konkursie „Młodzież poznaje teatr”. Wyróżnienie w tym konkursie za pracę maturalną otrzymał Stanisław Sielicki. W indywidualnym konkursie na najlepszą recenzje teatralną Aldona Mioduszewska z IId otrzymała III nagrodę, Iza Chaszczowska z IIIc wyróżnienie I stopnia. Podobne sukcesy w tej materii odnosili Michał Wierzbicki, obecnie już zawodowy aktor.
Wpis 26
25.03.1981 roku z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru Klub 1212 zorganizował sesję popularno-naukową pod hasłem „Widz współczesny w teatrze Sławomira Mrożka”. Prócz referatów uczniowie zaprezentowali spektakl "Męczenstwo Piotra Okeya". Nie był to pierwszy spektakl wystawiony przez młodzież II LO. Oto przykładowo 29.04 1980 roku młodzież, która opiekowała się pani Krystyna Kawczak, wystawiła widowisko „Jednak mam te nadzieję” wg. Jana Kochanowskiego. Oczywiste jest, że członkowie Klubu 1212 byli stałymi bywalcami teatru. We wspomnieniach 1981 roku mieli przyjemność pod opieka prof. Iwaszuk, przebywać w Warszawie i obejrzeć spektakle teatralne: „Powrót Odysa” St. Wyspiańskiego w teatrze Studio Józefa Szajny oraz „Krawca” Sławomira Mrożka w teatrze Współczesnym.
„Dwójka” swego czasu odnosiła spore sukcesy w Międzywojewódzkim Przeglądzie Recytacji Poezji i Prozy Rosyjskiej i Radzieckiej. Jesieni 1978 roku występ teatralny spółdzielni uczniowskiej „Znicz” w składzie: Anna Markiewicz, Elżbieta Marchewka, Małgorzata Białas z klasy IIIh i akpmpaniatorki: Magda Paziewicz, Małgorzata Bobolewska z klasy Id i Ewa Muzyk z klasy IIc, przygotowane przez panie profesorki Cichocką i Ejsmont, występując z programem zawierającym miedzy innymi fragmenty poematu "Dobrze" Majakowskiego zajął I miejsce (nie po raz pierwszy). Rok później zespół "Znicz" w składzie: Małgorzata Białas, Grażyna Hanas, Elżbieta Marchewka, Krzysztof Ligęza (akompaniator) prezentujac dwa montaże-muzyczne: fragment Eugeniusza Oniegina i wiersze Achmatowej i Cwietajewej zajął w wyżej wspomnianym przeglądzie III miejsce. Kilka lat później, a dokładnie wiosną 1985 roku, uczennica II LO z klasy IIh Dorota Ignatiew zdobyła II miejsce (jury nie przyznała miejsca pierwszego) w eliminacjach wojewódzkich XVI Ogólnopolskiego Konkursu Recytacji Poezji i Prozy Rosyjskiej i Radzieckiej i zakwalifikowała się do eliminacji centralnych w Kołobrzegu. Z rąk przewodniczącego jury Floriana Nieuważnego otrzymała prywatna nagrodę i dyplom z dopiskiem: „Nie zrażaj się Dorotko, przyjedź w przyszłym roku”.
Wpis 27
Również w Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim uczniom II LO wiodło się niezgorzej. W jego XXIV edycji turnieju wojewódzkiego II miejsce zajęła uczennica ze szkoły przy ulicy Rosenbergów (bo tak wówczas nazywała się obecna ulica Parkowa) – Małgorzata Łodej. Rok później tak wysoko kunszt recytatorski oceniono u innej naszej uczennicy – Małgorzaty Białas. Warto dodać, że w eliminacjach dzielnicowych „Dwójka” zgarnęła prawie całą „śmietankę”. Otóż Małgorzata Białas zajęła tam I miejsce, Małgorzata Łodej II miejsce, a wyróżnienia otrzymali – Ewa Jeleńska i Dariusz Lemieszko. Podobnie nasi recytatorzy rozgromili konkurentów na konkursie „Dziedzictwo Rzymu”, organizowanym cyklicznie przez Muzeum Archeologiczne. W 1980 roku wiosną I miejsce zajął Dariusz Lemieszek, II miejsce Małgorzata Białas, III miejsce Małgorzata Łodej, a wyróżnienia otrzymały Anna Kalisiewicz i Elżbieta Marchewka. Do tej wiktorii recytatorskiej przyłożyły się panie profesorki: Rogowska i Cichocka.
Wpis 28
W plastycznej edycji konkursu „Dziedzictwo Rzymu” dali się zauważyć także uczniowie II Liceum. Wyróżniono prace malarskie Marzeny Molińskiej, Beaty Niedzielskiej, Ewy Kozieł, Bożeny Banaszak (wszystkie z klasy IIIb) oraz prace fotograficzne Piotra Niemczyka i Jarosława Lewczuka (obaj z IIIc)
Wpis 29
Uczniowie Liceum Piastów Śląskich startowali i odnosili sukcesy w wielu innych konkursach. I w takich normalnych jak mecze matematyczne, klas matematyczno-fizycznych (w 1981 roku nasza drużyna w składzie: Paweł Guzin, Igor Garnik i Tomasz Marcjasz, zajęła III miejsce), ale i też zdawałoby się odległych od szkolnej rutyny. Dla przykładu: Maciej Burzyński godnie reprezentował szkołę w Ogólnopolskim Konkursie Wiedzy Pożarniczej, Joanna Janas w zorganizowanym z okazji 25-lecia powrotu „Ziem Zachodnich do Macierzy”, turnieju czytelniczym pod nazwą „Znam Dolny Śląsk” zdobyła III miejsce na szczeblu wojewódzkim i zakwalifikowała się do zawodów stopnia wyższego, w finale konkursu wiedzy o operze (40 uczestników), który polegał na napisaniu krótkiego wypracowania na temat sztuki operowej, rozpoznaniu zdjęć z różnych przedstawień itp., w kategorii młodzieży szkół ponadpodstawowych, o czym informował „Wieczór Wrocławia” z dnia 21.04.1980 roku, II miejsce zdobyła Joanna Rytka, a III miejsce Monika Cichocka. Podobnie wiodło się drużynie „Dwójki” w XIX Ogólnopolskim Młodzieżowym Turnieju Marynistycznym.
Wpis 30
Równie godnie szkołę reprezentowali i to w olimpiadach przedmiotowych uczniowie: Igor Koterela, laureat Ogólnopolskiej Olimpiady Literatury i Języka Polskiego (rok 1978), Jakub Pigoń również laureat Olimpiady Literatury i Języka Polskiego (jego opiekunką była pani Genowefa Bawolska, o czym swoich czytelników informowało „Słowo Polskie” 14.05.1979 roku) Bogdan Połczyński, zdobywca I miejsca za prace badawczą wykonaną przed olimpiadą i I miejsce w finale Olimpiady Biologicznej, L. Sikora, który zajął II miejsce w finale Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Niemieckiego.
Wpis 31
Wobec powyższych przykładów nic dziwnego, że w 1980 roku pani prof. Anna Rogowska mogła poszczycić się dziesiątym wychowankiem, który zdobył Złota Sowę w olimpiadzie Disce Puer. Cechą tych zawodów było połączenie rywalizacji z dwóch, tak różnych na gruncie szkoły średniej, przedmiotów jak język polski i matematyka. W 1980 roku w XXI Olimpiadzie Złota Sowę zdobył Marek Romaniszyn.
Wpis 32
Młodzież z „Dwójki” udzielała się też w innych dziedzinach, jak to wówczas mówiono –społecznie. Można ją było spotkać na planie filmu "Kung – Fu", w cyklu programów ogólnopolskich telewizji „Poradnia zaufania”, wystawiając tam piękne świadectwo poziomu moralnego i intelektualnego II Liceum, za co na ręce dyrekcji szkoły wpłynęły z wrocławskiej rozgłośni PR i TV podziękowania, niosącą pomoc dla dzieci z Państwowego Domu Małych Dzieci we Wrocławiu z ulicy Rosenbergów 2 (pewnego razu uczniowie II LO z klas pierwszych wystawili tam doskonałą inscenizację „Kota w butach”). Z kolei zimę stulecia z ulic Wrocławia usuwało około 60 harcerzy ze szczepu ZHP im. Piastów Śląskich przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 2 (bo tak pompatycznie i tłumnie u nas bywało). Na koniec warto zacytować bardzo ciekawy, a przy tym, charakterystyczny dla okresu PRL-u dokument: „Biuro Projektów Budownictwa wiejskiego przekazuje dyplom Uznania Dzielnicowej Rady Narodowej i dzielnicowego Komitetu Frontu Jedności Narodowej Wrocław-Krzyki dla wychowawcy mgr Wojciecha Giszczaka i uczniów klasy IVa za udział w pracach społecznych wykonywanych w ciągu czterech lat na terenie naszego zakładu, jak również za ofiarne angażowanie się wraz z naszymi pracownikami w innych pożytecznych akcjach takich jak: wykopki buraków, ziemniaków, zbieranie owoców i innych (…). Dużo powagi, inicjatywy i pomysłowości wykazali w czasie ubiegłorocznej kampanii wyborczej (do Samorządu Mieszkańców Domów i Osiedla Dorota – Barbara we Wrocławiu)”. Pismo datowane na 27.04.1979 rok podpisali Sekretarz POP PZPR Lucjan Petrajtis i Dyrektor B.P.B.W dr inż. St. Konasiuk.
Wpis 33
Władze Oświatowe dostrzegały walory „Dwójki”, pracę i ofiarność dyrekcji i grona pedagogicznego. Kiedy odchodziła na emeryturę pani dyrektor Ludwika Bińczak, wyróżniono ją wpisem do księgi zasłużonych dla województwa i miasta Wrocławia. Jej stanowisko objął pan Adam Dutkiewicz (1979 rok). Za jego dyrektorowania, na 35 – lecie swego istnienia, szkoła otrzymała Medal Komisji Edukacji Narodowej. Medal KEN otrzymała także emerytowana nauczycielka II LO pani profesor Wanda Chechłowska krzyże Zasługi profesorowie: Mieczysław Netreba i Ryszard Pawlicki, zaś odznaki „Zasłużony dla miasta województwa wrocławskiego panie prof. B. Iwaszuk, J. Wacowska, A. Rogowska, St. Próchnicka, B. Czucha”.
Wpis 34
Także w ostatnich latach uczniom II LO, prowadzonym przez (coraz mniej docenianych prze władzę) nauczycieli, którym nie zbywa talentów i zacięcia pedagogicznego, starcza ambicji, wiedzy i umiejętności, na godne reprezentowanie szkoły w różnych konkursach i olimpiadach przedmiotowych. I tak w roku szkolnym 1991/92 w zawodach szczebla okręgowego brało udział 19 uczniów a na szczeblu centralnym dał się poznać Piotr Sosiński (uczeń mgr Barbary Żygadło) z Olimpiady wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym i Ogólnopolskiego Konkursu „Historia i Kultura Żydów Polskich” (dziś student prawa Uniwersytetu Wrocławskiego i aktywista Młodzieży Wszechpolskiej). W roku szkolnym 1992/93 startowało w okręgu 11 uczniów II Liceum, a na szczeblu centralnym trzech. Po jednym z Olimpiady Literatury i Języka polskiego, Olimpiady Języka Rosyjskiego i Olimpiady Chemicznej. W roku szkolnym 1993/94 w zawodach II stopnia uczestniczyło aż 34 uczniów z naszej szkoły. A do zawodów stopnia trzeciego zakwalifikowali się uczestnicy olimpiady języka Angielskiego (Artur Sikora – uczeń mgr Magdaleny Borsy), olimpiady Chemicznej (Bartosz Bień – uczeń mgr Leokadii Kudzbalskiej i mgr Krystyny Strączek) i dwóch uczniów mgra Tomasza Polaka – Łukasz Tunikowski i Witold Chocholski z Olimpiady Filozoficznej (przedmiotu tego w programie nauczania II LO nie ma). Na dodatek Witold Chocholski (uczeń mgra Tomasza Polaka) uzyskał I miejsce w ogólnopolskim konkursie prac pisemnych etapu szkolnego Olimpiady Filozoficznej na temat: „Prawa człowieka i sposoby ich filozoficznego uzasadniania”. Z kolei w roku szkolnym 1994/95 w zawodach okręgowych uczestniczyło 30 uczniów, w centralnych pięciu, jedna w Olimpiadzie Filozoficznej – Dorota Kilarska uczennica mgra Tomasza Polaka, trzy w Olimpiadzie Turystycznej (opiekun mgr Zbigniew Czerwonka) i Karolina Królikowska w Olimpiadzie Ekologicznej – uczennica mgr Barbary Soszyńskiej i mgr Barbary Olejniczakowskiej). W roku szkolnym 1995 i 1996 Liceum Piastów Śląskich wystawiło do zawodów II stopnia 15 uczniów (z tego pięcioro do Olimpiady Filozoficznej). Do zawodów centralnych zakwalifikowało się dwoje uczniów – Marta Łykowska z IIId Olimpiada Filozoficzna i Krzysztof Balawejder z IIId Olimpiada Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym. Wychowawcą obojga jest pani prof. Krystyna Szeptunowska – absolwentka naszej szkoły
Wpis 35
Później po latach, wielką radością jest spotkać tak zdolnych, nietuzinkowych ludzi, zwłaszcza kiedy okazuje się, iż swego talentu i pracy pedagogów nie roztrwonili. Tak tez było 10.05.1980 roku, w szkole miała miejsce wielka uroczystość. Oto wróciła, na chwilę w mury szkoły jej znakomita absolwentka Wanda Rutkiewicz. Zostawiła w Kronice szkolnej piękny Wpis: „Każdy może mieć swój Mount Everest w życiu. Nie każdy może go dosięgnąć w sposób tak spektakularny jak ja. Ale niech mój Mount Everest będzie zachętą, mobilizacją w chwilach zwątpienia”. Słynnej himalaistce towarzyszyła mama i mały piesek Yeti, przywieziony z tybetańskiej wioski.
Wpis 36
Za dyrektorstwa Adama Dutkiewicza pojawiły się trzy inicjatywy wprowadzenia nowego obyczaju na terenie szkoły. Pierwszym było uroczyste wręczanie dowodów osobistych tym, którzy ukończyli 18 lat. Dowody wręczali zaproszeni goście, np. 6.03.1980 roku byli to pierwszy zastepca naczelnika dzielnicy Maria Surmanowicz i pierwszy sekretarz Środowiskowego komitetu PZPR – Jolanta Cetwinska. Uroczystość była podniosła, ze sztandarem szkoły, ślubowaniem i pasowaniem na obywatela. Po kilku latach zaprzestano tych praktyk. Ostał się za to zwyczaj uroczystego pasowania na ucznia II Liceum zwany „Beaniami” i zwyczaj obchodzenia pierwszego dnia wiosny. „Słowo Polskie” z dnia 23.03.1982 roku tak relacjonuje owo wydarzenie: „Już rano władze w szkole przejęli uczniowie. I choć pierwsze skrócone lekcje odbyły się pod czujnym okiem pedagogów, to cała szkoła tętniła wiosną. Odbyły się konkursy na najbardziej zawiosennione drzwi szkolne, najoryginalniejsza Marzannę i wiosenny utwór literacki. Podczas ponad godzinnej przerwy w zajęciach wybrano Miss Wiosna ’82, uroczyście utopiono Marzannę w wannie oraz przeprowadzono mecz piłki siatkowej miedzy uczniami i nauczycielami. Mecz zakończył się sprawiedliwym remisem. W ogólnej szkolnej rywalizacji najlepiej wypadły klasy Ie i IIc. Dzień zakończyło uroczyste wywiezienie „wiosennego dyrektora” na taczce.
Wpis 37
Po odejściu na emeryturę dyrektora Adama Dutkiewicza przez krótki okres pełniła dyrektorskie obowiązki wicedyrektor Leokadia Kudzbalska. Kuratorium Oświaty i Wychowania zorganizowało konkurs na nowego dyrektora. Wyboru dokonała specjalna komisja wyłoniona z grona pedagogicznego w składzie Ewa Borońska, Beata Sęczkowska, Janusz Jaworowski, Tomasz Polak – dwóch przedstawicieli Kuratorium. Głosem doradczym służyli również rodzice. W efekcie 1 listopada 1990 roku obowiązki dyrektora przejął dotychczasowy wicedyrektor do spraw sportowych – Jerzy Łysiak, wicedyrektorami zostały: mgr Danuta Śmieszek – do spraw dydaktycznych oraz mgr Alicja Wilkowska – do spraw wychowawczych. Po pięciu latach sprawowania swego urzędu, w maju 1995 roku, przeszedł pomyślnie weryfikację.
Wpis 38
Z powodu kryzysu społeczno – gospodarczego panującego w kraju przez ostatnie kilkanaście lat zrealizowano w szkole bardzo mało inwestycji. 22.09.1985 roku podłączono szkołę do elektrociepłowni przy ul. Łowieckiej.
Z otwartej 15.05.1985 roku Sali Piastów Śląskich zostało kilka gablot.
Tylko dzięki pomocy finansowej rodziców i uporowi dyrektora Łysiaka, wielkiej pomocy merytorycznej w wyborze odpowiedniego sprzętu Tadeuszowi Więckowskiemu (pracownik naukowy Wrocławskiej Politechniki, członek prezydium Komitetu Rodzicielskiego) oraz Andrzejowi Fleischerowi (nauczyciel informatyki) udało się stworzyć aż dwa nowoczesne, liczące 36 komputerów gabinety informatyczne. Pomysł, aby rozwijać klasy o profilu komunikacji społecznej (języki obce, informatyka, napotyka na opór materii (braki kadrowe i finansowe).
O pomstę do nieba woła w szkole stolarka okienna. Z trudnością udało się odmalować pomieszczenia klasowe oraz część korytarzy.
Na odmłodzenie i komputeryzacje czeka piękna biblioteka szkolna i jej zaczytany prawie na śmierć księgozbiór.
W roku 1993 anulowano niezgodną z prawem decyzję Naczelnika Dzielnicy Wrocław – Śródmieście z 21.04.1984 roku o przydziale działki należącej do „Dwójki” na budowę hali sportowej AWF. W tym roku (1996) w Ministerstwie Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa ma zapaść decyzja kto będzie właścicielem gruntu i stojącej na nim hali.
Największym kapitałem szkoły byli i są nadal ludzie, nauczyciele, pracownicy administracyjni, no i przede wszystkim uczniowie. Świetnym na to dowodem może być fakt, iż w ciągu ostatnich pięciu lat nasi uczniowie wydali własnym sumptem dwa tomiki poezji. Najpierw uczynił to z pomocą kolegów Marek Charytanowicz, a w tym roku dokonali tego Jacek Jackowiak i Grzegorz Salwa. Wspomniany Jacek Jackowiak, uczeń klasy sportowej, wymarzył sobie wielką szkolną imprezę kulturalną. Panie profesorki: dr Anna Drożdżak–Antoszewska i mgr Jarosława Makus wraz z grupą młodzieży ten pomysł zrealizowały. 13.04.1996 roku miał miejsce dzień Kultury II Liceum Ogólnokształcącego im. Piastów Śląskich, odbyły się dwa spektakle teatralne. Pierwszy, realizowany przez uczniów klasy IIIe (wychowawczyni pani Anna Drożdżak-Antoszewska) na podstawie poematu Waldemara Łysiaka „Tadż Mahal”, otrzymał na przeglądzie w XVII LO nagrodę za reżyserię. Drugi zrealizowali uczniowie klasy teatralnej z III LO na podstawie tekstu Michała Grzebieniaka z klasy IIIc i Mracina Jankowksiego z klasy IVc. Oprócz spektakli teatralnych odbył się konkurs piosenki, można było podziwiać wystawę książek i prac plastycznych, instalacje plastyczne w salach lekcyjnych (najlepsze to „Zagłada”, „Czas” i „Zaufanie”) oraz pokrzepić się w gabinecie fizyki zamienionym w kawiarenkę (były głosy, aby tak już zostało na stałe) zorganizowana przez klasę II wraz z wychowawczynią panią profesor Bendkowską. To od takich właśnie entuzjastów zależeć będzie przyszłość naszej szkoły i nasza własna.
Wpis 39 - Rok 1996
Był to rok niezwykle ważny w historii szkoły ze względu na przypadający złoty jubileusz -50 lecie istnienia. Czas ma to do siebie, że płynie nieubłaganie do przodu zapisując historię kolejnych wydarzeń. W przypadku II LO historia minionych 50 lat była niezwykle bogata. Przez 50 lat istnienia „dwójka” na stałe wpisała się w historię miasta Wrocławia. Sukcesy absolwentów rozsławiały jej imię nie tylko w regionie, ale również na ternie kraju jak i Europy. To tutaj – w murach jednego z najstarszych liceów na Dolnym Śląsku -maturę pisała najsłynniejsza polska himalaistka, Wanda Rutkiewicz. Do tego grona dołączył również żeglarz–samotnik, kapitan Krzysztof Baranowski. Absolwentami byli również Ci, którym podczas olimpiad sportowych kibicowała cała Polska. Mury II LO opuszczali nie tylko ludzie ze świata sportu, ale również kultury i mediów. Kim zostali i co osiągnęli możemy dowiedzieć się z artykułu, który ukazał się z okazji jubileuszu w ówczesnym „Słowie Polskim”, który prezentowany jest poniżej.
Jak pisał nauczyciel historii tej szkoły -śp T. Polak: „Największym kapitałem szkoły byli i są nadal ludzie, nauczyciele, pracownicy administracyjni, no i przede wszystkim uczniowie.” To im w szczególności przypadnie tworzenie historii następnych 50 lat.
Wpis 40 - Rok 1997
Ten rok został zapamiętany przede wszystkim z jednego wydarzenia – w dniach 3-10 lipca 1997 roku na obszarze południowej Polski po obfitych opadach deszczu wody wystąpiły z koryt rzek wywołując powódź stulecia, która oprócz zniszczeń pochłonęła 55 istnień ludzkich. Zniszczenia nie ominęły również naszej szkoły. Zniszczeniu uległy m.in.: boisko lekkoatletyczne, dolna sala gimnastyczna, elewacja budynku, tunel lekkoatletyczny, hol szkoły, sale lekcyjne znajdujące się na parterze, (w szczególności gabinety chemiczne i fizyczne wraz z zapleczem). Rozmiar zniszczeń został częściowo uwieczniony na kliszach aparatu – zdjęcia prezentowane są w poniższej galerii.
Oprócz tragicznych wydarzeń związanych z powodzią znalazło się miejsce na wspomnienia Agnieszki Wróblewskiej, które ukazały się 28 lutego 1997 r. w dodatku kulturalnym do GW o młodzieżowo brzmiącym tytule „Mieliśmy wtedy 17 lat”. Jest to barwny opis szkolnego życia w okresie PRL przeplatany ciekawymi historycznymi informacjami nt. naszej szkoły.
Zanim zdążyła zalać nas woda, w naszej szkole miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie. Otóż w dniach od 14-19 kwietnia część młodzieży z naszej szkoły przebywała w ramach wymiany międzyszkolnej w gimnazjum hilldegardisschule w Hagen na terenie Niemiec.
